poniedziałek, 6 lutego 2012

Z serii tanie a dobre czyli mleczko ziaja kozie mleko


Przetestowałam wiele mleczek do demakijażu z ziaji i powiedzmy że wszystkie jako tako mi odpowiadały. Pierwsze było nagietkowe i ono jakoś mnie nie zachwyciło później było ogórkowe i to było lepsze ale bez szału ale było ok do codziennego stosowania za taką cenę. Będąc jakiś czas temu w drogerii zobaczyłam mleczko z serii kozie mleko. Jako, że wszystkie kosmetyki z tej serii bardzo mi pasowały skusiłam się i nie żałuje.





Mleczko sprawiło się o wiele lepiej niż pozostali bracia z równoległych serii.
Pierwszym dużym plusem jest to że ten kosmetyk z odróżnieniu od innych podobnych z ziaji zmywa dobrze makijaż nawet wodoodporny. Inne owszem zmywały ale trzeba było chwilę potrzeć co mogło powodować podrażnienie oczu. 
Drugim plusem jest mniejsze natłuszczanie a większe nawilżanie cery a w poprzednich przetestowanych mleczkach było na odwrót.
Kosmetyk ponadto jest bardzo wydajny i jego cena jest bajeczna bo ok 8 zł za buteleczkę która starcza na bardzo długo.

Ja osobiście jak na kosmetyk za taką cenę o takiej wydajności nie mam żadnych zastrzeżeń bardzo polecam wszystkich którzy szukają taniego rozwiązania do demakijażu:)







poniedziałek, 30 stycznia 2012

No cóż i znów:)

Tak wiem trochę tego jest ale czemu nie próbowac szczęścia kiedyś to ja zrobie swoje i będe bardzo szczęsliwa z tego powodu:)
Tym razem super konkurs bo aż 21 drobiazgów na 21 urodzinki Motylkowej:)

 super pomysł:)

KLIK :)

Rozdanie u Kosmetykoholiczki :)

I jeszcze jedno rozdanie a co:)
TY razme rozdanie jest u kosmetykoholiczki:) Do wygrania super nagrody i szczególnie zalezy mi na kredkach ponieważ bardzo chętnie bym je przetestowała:)


zapraszam wszystkich dot ego super rozdania:)

KLIK :)



niedziela, 29 stycznia 2012

Tanie a dobre czyli lakiery Extreme Nails Wibo

Chciałam się dzisiaj z wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat lakierów Wibo z serii Extreme Nails.

Przyznam szczerze, że nie używałam zbyt dużo kosmetyków tej firmy bo jestem do niej dość sceptycznie nastawiona. Pewnego razu będąc w drogerii zauważyłam lakiery z tej serii i dałam się skusić i ku mojemu zdziwieniu lakier spisywał się znakomicie biorąc pod uwagę jego cenę oczywiście. Lakier na paznokciach utrzymuje mi się 4-5 dni zwłaszcza z utrwalaczem więc jak na cenę za jaką go kupiłam a w jednej z miejscowych drogerii są w cenie 3,9 bodajże to mega dobrze. W rosmanie możecie je kupić za coś około 6 zł więc warto szukać okazji.Gama kolorów jest  duża i bardzo przystępna bo kolory są naprawdę ładne. Z informacji jakie znalazłam są dostępne w 44 kolorach o różnych wykończeniach. Widziałam takie z drobinkami, z brokatem i opalenizujące więc jest z czego wybierać.

Pędzelek w tych lakierach jest dość szeroki i miękki przez co aplikacja jest bardzo wygodna.
Lakier dość szybko wysycha i z dodatkowym dobrym wysuszaczem szybko staje się twardy i odporny na zniszczenia.

Ja w swojej kolekcji posiadam 5 kolorów z tej serii.

Przepraszam za keipską jakość zdjęć ale chwilowo nie mam swojego aparatu.

Zdjęcie robione w dziwnym ujęciu ale to najlepiej oddaje kolor rzeczywisty.
Od lewej.
XX-Szykałam w internecie ale nie znalazłam jaki to nr a niestety na opakowaniu nie ma :( Jest to jeden z moich ulubionych kolorów i ma w sobie drobinki opalenizujące na złoto. Tworzy to śliczny efekt.
65-sliczny kolor kawa z mlekiem. poszukajcie na internecie lepszego zdjęcia jeśli jesteście ciekawe koloru bo to kiepsko oddaje.
39- kolor bakłażana. Na paznokciu wygląda dużo lepiej niż tutaj w buteleczce.
XX- niesamowite bordo. Kolor ciemnej krwi bardzo głęboki i piekny. Jest to bardzo elegancki kolor. Jego wada jest kiepskie krycie potrzeba około 3 a nawet czasem 4 warstw aby dobrze pokrył płytkę paznokcia. Mimo to jestem jego wielką fanką.

58-piękny seledynowy kolor. Jest dość odważny i rzucający się w oczy ale wygląda pięknie. 



Serdecznie zachęcam do wypróbowania dziewczyny, które jeszcze nie miały do czynienia z tymi lakierami:)


piątek, 27 stycznia 2012

Chwila przyjemności dla ciała i ducha:)

Osobiście jestem wielbicielką marki Ziaja. Posiadam dość dużo prodóktów tej firmy i wiele już przetestowałam i bardzo lubie ich kosmetyki. Zaczeło się od maseł do ciała a poźniej testowałam wszystko co tylko wchodziło na rynek uwiedziona zapachem i działaniem ich produktów:)
Dzisiaj chciałam przedstwaić wam coś dla ciała i dla ducha czyli przyjemnośc i pielęgnacja w jednym.
Oliwka do masażu w żelu.
Ja skusiłam się na zakup wersji niebieskiej czyli ujędrniającej.
Pierwsza kwestia zapach--> sopot spa
Oliwka pachnie jak kosmetyki z serii sopot spa
Kolor---> przepiękny intensywny błękit, który zademonstruje wam na kiepskiej jakości zdjęciu ale zawsze:)
Konsystencja---> dość sztywny żel, który po rozmasowaniu tak jak mówi nazwa staje się oliwką
Skuteczność działania---> ...

Produktu w opakowaniu jest 180ml.
Ja kupiłam swoją oliwkę w aptece za 16zł ale musicie szukać bo myślę, że można ją znaleźć taniej:)

No więc moje odczucia.
wielki plus za zapach i kolor ponieważ to mocno przyciąga uwagę i zachęca do używania.
Oliwka po zaaplikowaniu na ciało faktycznie staje się formą bardziej płynną i ma konsystencje oliwki. Ja osobiście liczyłam na większe  nawilżenie w sensie że oliwka będzie dawała więcej poślizgu podczas masażu natomiast mój chłopak wykonujący te masaże twierdzi, że jest ok. Działanie... po używaniu tej oliwki dość często przez czas ponad półtora miesiąca stwierdzam, że owszem napięła skórę i sprawila , ze stała się gładsza natomiast nie jest to produkt wygładzający np celulit ale tego producent nie zapewniał więc swoje zadanie produkt spełnia.

Zdjęcie tego jak wyglądała oliwka na początku kiedy miała wygląd jak dla mnie pięknego niebieskiego ślimaka:)
A tu chciałam wam pokazać jak mocny ma kolor. Nawet po nałożeniu na skóre pozostaje niebieski ale spokojnie po rozmasowaniu kolor znika i nic się nie brudzi:)Widać tu także, że żel jest dość sztywny.
Po ogólnym podsumowaniu stwierdzam, że produkt jako kosmetyk do chwili przyjemności warty jest zakupienia i dobrze jest mieć chociaż jedno takie cudo natomiast jako produkt iście ujędrniający chyba nie  jest do końca wart swojej ceny ale szczerze polecam:)

środa, 25 stycznia 2012

Recenzja balsamu do paznokci 2x5

Ah to już 4 post dzisiaj padam z sił ale od czegoś zacząć trzeba... :)
Jako, że na kosmetyk wymieniony w tytule trafiłam tylko raz wśród różnych filmików i blogów myśle że recenzja może się przydać:)
Postaram się zawsze wstawiać zdjecia mojego kosmetyku a nie z internetu bo ja zawsze lubiłam jak takowe zdjęcie się znajdowało:)
No więc dzisiaj kilka słów o Balsamie do paznokci "2x5" firmy HERBA STUDIO czyli firmy która wypuściła także lubiany przez wiele osób Balsam do ust Tisane
Cudeńko wygląda tak
Balsamu w pudełeczku jest 4,5g więc gramatura dość nie duża ale naprawdę jest wydajny.
Balsam przeznaczony jest do paznokci zniszczonych, łamliwych, rozdwajających się.
No więc kwestia pierwsza działanie.
Ja osobiście działaniem tego produktu jestem zachwycona. Spełnia swoje zadanie. Efekt widać już od razu po zaaplikowaniu fakt schodzi on trochę po umyciu dłoni ale pierwsze trwałe efekty widać po kilku dniach. Zdecydowanie wzmacnia płytkę paznokcia i sprawia, że staje się dużo bardziej twarda. Dodatkowo doskonale nawilża skórki co tez jest wielkim plusem więc jeśli chodzi o działanie to zdecydowanie jestem zadowolona i szczerze polecam.


Cena jest także bardzo zachęcająca bo to jedynie 8,59. Balsam jest do kupienia na pewno w aptekach "Dbam o zdrowie" musicie tylko złożyć zamówienie na stronie internetowej tej sieci aptek i zamówić z dostarczeniem do apteki wtedy dostawa nic was nie kosztuje i odbieracie kosmetyk w najbliższej aptece:)


Dla zainteresowanych skład produktu
Zawiera on wiele dobrych i wartościowych składników i zapewne w tym tkwi jego sekret.



Kolor produktu to powiedziałabym miodowy i zapach też taki trochę miodowy. Zapach nie jest jakiś bardzo piękny natomiast przy moim wyczuleniu na zapach i tak przypadł mi do gustu.I ostatnia kwestia to zużycie wiec mam balsam od listopada używany praktycznie codziennie ponieważ mieszka w piórniku szkolnym więc używam go często a zużycie jest minimalne.


Więc przy ogólnym podsumowaniu nie znajduje minusów tego produktu więc serdecznie polecam jako alternatywa droższych i bardzo chemicznych odżywek jak np ta z Herome o której także napisze w najbliższym czasie:)




Rozdania:)

Od dawna śledzę wiele blogów i spotkałam wiele rozdań ale nie miałam konta a nie chciałam go zakłądac tylko po to aby coś wygrać... trochę nie fajne by to było ale teraz keidy już założyłam pomyślłam, ze jeśli od dawna czytam te blogi to chyba mogę wziąc udział;)



Rozdanie u vilandre


czytany chyba najdłużej i tu szczególnie mam nadzieje bo cienie Kobo które sa do wygrania mają boskie kolorki:)


Rozdanie u Vilandre



Rozdanie sypy


z ta blogerką nie jestem długo jakieś 2 miesiące ale bardzo ją polubiłam:)



Rozdanie u Sypy




wiem dużo tego ale czemu mam nie brać udziału :) mojej konkurencji się nie obawiajcie jeszcze nigdy nic nie wygrałam wiec spokojnie bierzcie udział:)